Dlaczego nasz kot zjada kwiatki w domu?

News

Jeśli wasze kwiatki z dnia na dzień są coraz bardziej poobgryzane lub całkowicie pozbawione listków to znaczy, że dzieje się to nie bez powodu. Generalnie istnieje kilka, mniej lub bardziej prawdopodobnych, teorii na temat dlaczego koty jedzą kwiaty. Kto wie, może lubią smak zieleniny bądź jest to im potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu? Poniżej znajdziesz kilka informacji o tym, czemu koty zjadają kwiatki w domu. Przeczytaj koniecznie!

Zacznijmy od tego, że jednym z powodów takiego zachowania może być uzupełnienia witamin i błonnika, który znajduje się w kwiatach. Czasami czworonogi podgryzają liście, a jak im posmakuje roślinka to potrafią ją „oskubać” do samej ziemi. Dodatkowo warto wiedzieć, że kwiatki wpływają na jelita poprawiając ich działanie przez co kot nie będzie cierpiał na zaparcia. Jakby tego było mało to intensywne jedzenie roślin może spowodować szybką reakcję w postaci biegunki lub wymiotów. Co ciekawe, to drugie może być nawet korzystne dla naszego pupila bowiem dzięki kwiatkom kot pozbędzie się zalegających kłaczków w przewodzie pokarmowym Oprócz tego, innym wytłumaczeniem takiej sytuacji jest zwykła ciekawość pupila, zainteresowanego zwisającą rośliną, którą można się pobawić. Przede wszystkim takie zachowanie może prowadzić do drugiego stopnia ciekawości czyli spróbowania kwiatka. Warto wspomnieć o tym, że łupem czworonoga zazwyczaj padają delikatniejsze kwiatki, a omijane są te o dużych mięsistych liściach czy pnączach.

Zdecydowanie powinniśmy uważać kiedy pupil lubi podgryzać kwiaty. Generalnie rzecz ujmując nie wszystkie rośliny doniczkowe czy kwiatki są dla kota trujące, jednak nie można także przesadzać ze spożywaniem tych „dobrych”. Musisz wiedzieć, że niebezpieczne kwiaty dla kotów to te z rodziny liliowatych czyli konwalie, gwiazdy betlejemskie czy tulipany i żonkile. Co ciekawe te pierwsze mogą podrażniać żołądek lub spowodować problemy z nerkami, natomiast tulipany są znane z wywoływania reakcji alergicznych u kotów. Poza tym trzeba sobie zdawać sprawę, że nie tylko sama natura roślin jest dla kotów groźna, ale również chemikalia, którymi często są spryskiwane podczas kwitnięcia. Przede wszystkim  na to, uważać powinni właściciele kotów wychodzących i często przebywających na podwórku. Zazwyczaj objawami zatrucia się kota takim kwiatem jest apatia i brak apetytu.

Rzecz jasna nigdy nie możemy być przekonani, że jedzenie nietrującego kwiatka będzie korzystne, a trująca roślina od razu powali kotka. Chodzi oto, że nawet skubiąc „dobrego” kwiatka zwierzę może się zadławić listkiem przylepionym do przełyku, a mała dawka trującego tulipana z pewnością nie spowoduje nagłej śmierci pupila. Jeśli jednak widzimy, że nasz kociak lubuje się w podjadaniu kwiatków i nie możemy go tego oduczyć, to najlepszym rozwiązaniem na wszystko jest pozbycie się większości kwiatków w naszym mieszkaniu.